Debata Lelewelowska: Do kogo należy muzeum?

Odpowiedź na to pytanie wydaje się prosta: muzea należą do podmiotów, które je prowadzą – do państwa, władz lokalnych, właścicieli prywatnych. Ale cóż to oznacza w praktyce? Jak można zapewnić naukową i profesjonalną niezależność muzeów od ich sponsorów? Jak można dawać prawo do współdecydowania o ich kształcie innym aktorom społeczeństwa obywatelskiego, przede wszystkim jednak tym grupom, których dziejom i kulturze muzea są poświęcone? O tych zagadnieniach dyskutowali podczas 20. Debaty Lelewelowskiej uznani eksperci i praktycy z dziedziny muzealnictwa z Belgii, Niemiec, Polski i USA.

Dr hab. Piotr Majewski, były zastępca dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, opisywał, jak rozwijała się w ostatnich latach sytuacja w Polsce. Kwestia autonomii naukowej muzeów stała się paląca, kiedy nowo wybrany narodowo-konserwatywny rząd PiS dokonał „wrogiego przejęcia” Muzeum II Wojny Światowej (2017). Poszły za tym ingerencje kadrowe w innych instytucjach, np. w warszawskim Muzeum Narodowym czy Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Dr hab. Piotr Majewski dodał, że w związku z tymi posunięciami także inne muzea znalazły się pod presją polityczną.

Nasuwa się zatem pytanie, czy sytuacja w Polsce jest zupełnie nowa. Czy też jest może rezultatem długotrwałych niedomagań polskiej polityki kulturalmniejszych zaniedbała stworzenia systemu prawnego, który zapewniłby publicznym muzeom większą niezależność od bieżącej polityki? Według dra hab. Piotra Majewskiego po zmianie ustroju rzeczywiście nie było większych debat publicznych na temat zapewnienia muzeom autonomii. Niemniej w większości publicznych muzeów powołano rady nadzorcze i rady naukowe, tworząc w ten sposób strukturę, która jeszcze do niedawna dobrze funkcjonowała. Jednak w ostatnim czasie – zwłaszcza po roku 2015 – ujawniły się pewne słabości tego systemu. Jako przykład dr hab. Piotr Majewski podał przepis, że minister kultury nie musi powoływać „niewygodnych” dyrektorów muzeów, jak w przypadku POLIN – i to nawet wbrew decyzji jury konkursowego.

Na podstawie swoich doświadczeń w charakterze wieloletniego dyrektora Miejsca Pamięci Sachenhausen i Fundacji Brandenburskie Miejsca Pamięci prof. dr hab. Günther Morsch opowiedział następnie o kompromisie, który po długich przetargach osiągnięto w Niemczech. Po upadku NRD chodziło jego zdaniem o połączenie dwóch odmiennych kultur pamięci – wschodnio- i zachodnioniemieckiej. Rezultatem była z jednej strony próba zachowania powstałych w latach 80. XX wieku w RFN małych, zdecentralizowanych instytucji, opartych na inicjatywach obywatelskich. Z drugiej strony niektóre spośród kulturalmniejszych miejsc pamięci połączyły się w większe placówki, finansowane przez państwo. Tak powstawały samodzielne fundacje prawa publicznego, podporządkowane bezpośrednio parlamentowi. Ich struktura, złożona z dyrektora fundacji, komisji, komitetu doradczego o składzie międzynarodowym oraz rady fundacji, w której reprezentowany jest zarówno rząd federalny, jak i rząd danego landu, ma zapewnić wysoką autonomię i chronić instytucję przed zakusami polityków.

Prof. dr hab. Günther Morsch dodał, że w Niemczech oczywiście również występują niepokojącem zjawiska. Wskutek zmniejszania się liczebności pokolenia świadków, miejsca pamięci ofiar nazizmu tracą zakotwiczenie w społeczeństwie. Po drugie, dyrektorzy muzeów i miejsc pamięci są coraz częściej zatrudniani na czas określony, co ogranicza ich niezależność. Po trzecie, zanika międzynarodowe zainteresowanie niemieckimi miejscami pamięci ofiar nazizmu, co w rosnącym stopniu utrudnia kontrolę międzynarodową.

Kolejnym podmiotem, który należy uwzględniać, są społeczności połączone wspólnym doświadczeniem bądź pamięcią, o których dziejach opowiadają muzea. W Królewskim Muzeum Afryki Środkowej w Tervuren powołano – jak relacjonowała historyczka sztuki i działaczka społeczna Anne Wetsi Mpoma – komitet złożony z przedstawicieli afrykańskiej diaspory w Belgii. Zaprosił on grupę ekspertów – w tym również samą Mpomę – do doradzania muzeum przy jego przekształceniach. Ku jej ubolewaniu współpraca ta nie była zinstytucjonalizowana i mogła zostać w każdej chwili przerwana przez pracowników muzeum. Zdaniem działaczki ważne byłoby stworzenie oficjalnych ram dla tych konsultacji i włączenie do dialogu wszystkich zainteresowanych – zamiast rozmawiania tylko z tymi, których wizje są zgodne z wizjami podmiotów prowadzących muzeum i jego kuratorów.

Inaczej wyglądała historia powstania National Museum of African American History and Culture w Waszyngtonie. Opowiadała o niej dr Dwandalyn Reece, która jest tam zastępczynią dyrektora i główną kuratorką. NMAAHC wyrosło z tradycji muzeów społecznościowych (community based museums), które powstawały w USA już od lat 60. XX wieku. Celem było opowiadanie historii grup etnicznych lub kulturowych, które marginalizowano w dużych instytucjach państwowych. Zdaniem dr Dwandalyn Reece zatarła się różnica między środowiskami akademickimi a tzw. source communities, ponieważ specjalistyczną wiedzę można znaleźć w rozmaitych miejscach. Dlatego intencją NMAAHC było od początku nie tylko prezentowanie historii Afroamerykanów, lecz również nadawanie communities kompetencji do opowiadania ich własnych historii. Chociaż zdaniem ekspertki uważa się to za udane joint venture, to oczywiście także tu ustawicznie dochodzi do napięć, dotyczących np. podejścia do obiektów. Dzielenie władzy nad muzeum z communities to według dr Reece zatem istne wyzwanie, co sprawia, że także w przyszłości należy nadal eksplorować różne formy współpracy.

Przedmiotem dyskusji było również to, jak można łagodzić potencjalne konflikty między różnymi społecznościami i jaka rola przypada w tej mierze pracownikom muzeów. Ujawniła się tu pewna różnica poglądów między prof. dGünterem Morschem a dr Dwandalyn Reece. Dr Reece uznała ekspertów muzealnych nie tyle za ostatnią instancję decyzyjną, co raczej za mediatora między różnymi grupami. Uczestnicy dyskusji zajęli się również zadanym przez osobę z publiczności pytaniem o autonomię naukową muzeów w Belgii i USA oraz dyskutowali o tym, na ile są one narażone na naciski polityczne. Dr hab. Piotr Majewski odpowiadał ponadto na pytanie o postawę polskiego środowiska historyków wobec wydarzeń w gdańskim Muzeum II Wojny Światowej. Na zakończenie wszystkich uczestników dyskusji poproszono o sformułowanie w pięciu zdaniach odpowiedzi na tytułowe pytanie: do kogo należy muzeum?

Debata Lelewelowska „To whom does the museum belong?” odbyła się 8 lipca podczas Piątej Dorocznej Konferencji Memory Studies Association „Convergences” (5–9 lipca 2021 roku). Angielskojęzyczna debata online została nagrana i jest dostępna pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=vCeqU9NVghU&t=3314s.

17
sty
Konferencja
(De)Constructing Europe – EU-Scepticism in European Integration History
Czytaj więcej